Radomsko, Łódzkie 21o środa, 18 Lipca 2018
Autopromocja reklama

Upamiętnili najwyższą ofiarę Andrzeja Pełki

Powiat
Tomasz Kolmasiak

Najwyższą ofiarę, jaką jest życie, złożył Andrzej Pełka na ołtarzu wolnej i niepodległej ojczyzny. 10 grudnia w rodzinnej wsi poległego górnika Niedośpielin odbyły się uroczystości 36. rocznicy tych tragicznych wydarzeń.

W roku 1981 ciemne chmury nadciągnęły nad Polskę. Generał Wojciech Jaruzelski ogłosił stan wojenny. Przez cały kraj przetaczały się niepokoje społeczne oraz strajki w zakładach pracy. Ludzie masowo wychodzili na ulice, protestowali przeciwko podwyżce cen, niskim płacom i ciężkiej sytuacji ekonomicznej. W sklepach brakowało towarów, z których i tak większość można było nabyć jedynie na kartki i talony. Podobnie było z paliwem.

Jednym z zakładów pracy, w którym zawiązał się komitet strajkowy była Kopalnia Węgla Kamiennego „Wujek” w Katowicach. 16 grudnia rozpoczęła się pacyfikacja zakładu przez zbrojne ramię władzy: kompanie ZOMO, ORMO i NOMO. Czołgami zrobiono wyłom w murze katowickiej kopalni i rozpoczęto brutalną akcję wymierzoną w górników, z których większość stanowili młodzi ludzie. Padły strzały w wyniku, których zginęło 9 górników. Wśród nich był syn ziemi radomszczańskiej, 19-letni Andrzej Pełka, najmłodszy z zamordowanych. Pochowany został na cmentarzu w rodzinnej wsi Niedośpielin. Tam od lat czci się pamięć o nim.

Władze gminy Wielgomłyny zainicjowały obchody rocznicowe, na które przyjeżdżają działacze Solidarności z radomszczańskich zakładów pracy, górnicy ze Śląska i Bełchatowa, politycy i samorządowcy z Radomska i powiatu (w tym roku był m.in. prezydent Jarosław Ferenc, starosta Andrzej Plutecki oraz poseł Anna Milczanowska). W uroczystościach uczestniczy też rodzina Andrzeja, z której inicjatywy na placu kościelnym kilka lat temu wybudowano pamiątkowy obelisk, przy którym co roku składane są kwiaty i zapalane znicze. Tak było i w tym roku. Obchody rozpoczęło uroczyste nabożeństwo z płomiennym kazaniem księdza Łukasza Mozlera – mszę po raz pierwszy tutaj koncelebrował ksiądz Henryk Bolczyk (w trudnych latach 1980-81 był kapelanem górników z „Wujka”). Udano się także na grób rodzinny Andrzeja Pełki, gdzie oddano mu należny hołd. Obchody zwieńczył program artystyczny pt: „Orle szybuj” w wykonaniu uczniów klas gimnazjalnych zaprezentowany w sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Wielgomłynach.

komentarze