Radomsko, Łódzkie 21o Wtorek, 27 Czerwca 2017

Ważna motywacja

Porady lekarskie
Jacek Paszewski

- Mój mąż jest alkoholikiem. Kilka razy był na detoksie, ale nigdy tak naprawdę nie zerwał z alkoholem. Lekarz sugeruje, że sam detoks nie wystarcza, że potrzebna jest terapia, ale mąż tego nie rozumie. Nie pomagają ani prośby, ani groźby. Mąż uważa, że sam jest w stanie przestać pić, to jednak nieprawda. Jak mogę na niego wpłynąć i przekonać go, by rozpoczął terapię? - pyta Krystyna.


Na pytania Czytelników odpowiada Sławomir Wolniak, lekarz specjalista psychiatra, ordynator Kliniki Wolmed w Dubiu k. Bełchatowa:

Odpowiednie zmotywowanie osoby uzależnionej do podjęcia leczenia jest najczęstszą trudnością, z którą porzychodzi zmierzyć się jej bliskim. Zazwyczaj zaprzecza ona swojej chorobie i nie jest gotowa na porzucenie nałogu. Nie chce przestać pić,  ponieważ alkohol służy jej do poprawiania nastroju, redukowania pewnego rodzaju cierpienia oraz  regulowania uczuć. W obawie o to, że bez niego sobie nie poradzi, nie jest gotowa na rozstanie z alkoholem.

Z czasem dochodzi jednak do tego, że rodzina chce przymusić osobę uzależnioną do leczenia. Powodem są pojawiające się różnego rodzaju sytuacje problemowe, wynikające z nadużywania alkoholu. I tu często dochodzi do zderzenia z rzeczywistym wyobrażeniem i nastawieniem osoby uzależnionej, wciąż niegotowej na odstawienie alkoholu. I nawet jeśli do terapii dojdzie, taka osoba będzie oporować i wycofywać się z niej. Wybierze ucieczkę jako jedyne wyjście z sytuacji, które nie dopuszcza rozstania z piciem. Z pomocą pacjentowi przychodzi terapeuta, pomagając zrobić kalkulację zysków i strat. Jego zadaniem jest pokazać, że to, co uzależniony uważa za zysk, czyli regulowanie uczuć, może osiągnąć w zdrowy sposób, bez wspierania się alkoholem. Terapeuta pomaga mu się z nim rozstać, pokazać krok po kroku, że życie może być inne - bez przykrych konsekwencji związanych z chorobą alkoholową.

W procesie motywacji osoby uzależnionej do podjęcia leczenia ogromną rolę odgrywa też rodzina. By jednak bliscy mogli skutecznie pomóc, najpierw muszą zrozumieć istotę choroby alkoholowej. Zdać sobie sprawę z tego, że źródłem cierpień i krzywd, które dotykają bliskich alkoholika, nie jest on sam, a choroba, na którą cierpi. Gdy zrozumieją mechanizmy uzależnienia oraz fazy rozwoju choroby będzie im znacznie łatwiej ocenić sytuację, z jaką przyszło im się zmierzyć. Podczas rozmowy z alkoholikiem najbliżsi powinni używać odpowiednich argumentów na dowód tego, w jaki sposób, w jakich konkretnych sytuacjach, spotkał ich zawód ze strony bliskiej im osoby. Taka argumentacja jest potrzebna, by alkoholik po raz kolejny nie szukał usprawiedliwienia dla swojego picia. W czasie takich rozmów, bliskiego nie należy traktować ”z góry”, a okazywać mu zrozumienie, nie przestając jednocześnie być stanowczym. Przekonanie chorego, by podjął terapię  nie jest łatwe, dlatego trzeba liczyć się, że pojawią się złość, agresja, odrzucenie. Natomiast konsekwentne postępowanie, w oparciu o posiadaną wiedzę, zrozumienie chorego, to podstawa, by odpowiednio do niego dotrzeć i liczyć na jego uczestnictwo w terapii.

Bywa tak, że argumenty takie trafiają do osoby chorej, której zależy rodzinie na tyle, że jest  zmotywowana do podjęcia leczenia po namowie bliskich. Czasami jednak bywa tak, że człowiek musi upaść na dno, by zechcieć się od niego odbić. Gdy straci rodzinę, pracę, dopiero wtedy zaczyna szukać ośrodka, który może mu pomóc wyjść na prostą.

Argumentacja do podjęcia leczenia może być bardzo różna. Do niektórych przemawia widmo chorób – marskość wątroby, nadciśnienie tętnicze, dna moczanowa, choroby psychiczne – to szereg skutków somatycznych wynikających z choroby alkoholowej. Jej następstwem w niektórych przypadkach jest też śmierć.  Na innej uzależnionej osobie wrażenie zrobi widmo rozpadu rodziny, odebranie dzieci, rozwód. Dochodzi do konfrontacji -  uzależniony musi zdecydować, czy chce żyć razem z najbliższymi i zmienia swoje życie zaczynając się leczyć.

Rozpoczęcie terapii jest momentem, w którym pacjent zda sobie sprawę z tego, że jest osobą chorą. I dojdzie do tego wniosku w miejscu całkowicie dla niego bezpiecznym. W gabinecie terapeuty. Alkoholizm jest chorobą budzącą ogromny wstyd.  Ludzie nie chcą być alkoholikami, dlatego zazwyczaj zaprzeczają chorobie i tkwią w niej dzięki \\\"pseudozyskom\\\", których doświadczają. Dlatego też jest im bardzo trudno wydostać się z tej matni. Zrobiony przez nich pierwszy krok - wizyta w gabinecie terapeuty - stanowi ogromny sukces dla pacjenta, nawet jeżeli został do niego przymuszony przez rodzinę. Jest to szansa na to, aby pokazać, że to, co się z nim dzieje, to choroba, w której może on uzyskać pomoc.

komentarze