Radomsko, Łódzkie 22o Poniedziałek, 28 Maja 2018
ważne informacje

Prace przy budowie ronda na ul. Brzeźnickiej

Miasto
Jacek Paszewski

Mijają właśnie dwa miesiące odkąd trwają prace przy budowie ronda na ul. Brzeźnickiej w Radomsku.

Ostatni raz z kamerą i aparatem na budowie ronda byliśmy na początku kwietnia. Możecie to zobaczyć w tym miejscu.

Ponownie wybraliśmy się w czwartek 10 maja. Co udało się zrobić przez ten czas? Wyjaśnia Maciej Zalewski z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych oddział w Łodzi:

Prace, mimo ogromu nieprzewidzianych komplikacji, przebiegają zgodnie z harmonogramem i na dziś można przyjąć, że II etap przebudowy rozpocznie się zgodnie z planem. Obecnie wykonano bardzo wiele niezbędnych robót, które dla postronnych osób są zupełnie niewidoczne i nieczytelne. Przede wszystkim uporządkowano wszystkie podziemne sieci, tzn. telefoniczną, energetyczną, wodociągową (wykonano nowe przyłącze wodne do MDK), kanalizacyjną i sanitarną. Tu należy z całą mocą podkreślić, że ostatnie dwie z wymienionych sieci uporządkowano. Przed pracami część kanalizacji sanitarnej włączona była do sieci burzowej i na odwrót. W tej chwili takich przypadków nie ma. Dodatkowo zlikwidowano kolizję z siecią energetyczną średniego napięcia. Pod ziemią znajdowała się ponadto bardzo duża liczba przewodów elektrycznych niewiadomego pochodzenia, które wspólnie z energetykami udało się w (zdecydowanie większej) części usunąć i uporządkować. Dzięki prowadzonej budowie umożliwiono także miastu uporządkowanie swoich sieci (kanalizacji deszczowej). Bardzo ważnym elementem prac było usunięcie starych, zamulonych i nieużywanych odcinków kanalizacji deszczowej na odcinku - bagatela 300 metrów! Chodziło o kanały o średnicy odpowiednio: 300, 500 i 1000 milimetrów! Pozostawienie ich pod ziemią sprowadzało w przyszłości ryzyko ich zawalenia się, a tym samym zapadnięcia nowo wybudowanych odcinków ulic. Reasumując, skutek jaki udało się osiągnąć jest taki, że wszystkie instalacje podziemne powstającą drogą i rondem (w granicach pasa drogowego) są nie tylko nowe ale także całkowicie uporządkowane.

Maciej Zalewski dodaje, że najpoważniejszą "niespodzianką" na jaką trafili wykonawcy był 54-metrowy odcinek kanału burzowego o średnicy 1500 milimetrów, który, zgodnie z dokumentacją, powinien być w innym miejscu. Konieczne więc było przesunięcie go w bok na odległość od 1,5 do 3 metrów i położenie znacznie głębiej, w przeciwnym razie wystawałby ponad nową jezdnię.   

Na budowę zajrzymy ponownie w czerwcu.

komentarze