
Codziennie słyszymy głosy, że nasze miasto jest małe i nic się w nim nie dzieje. Że jest nudno, zupełnie nie ma gdzie wyjść ani co robić. I że najlepiej już dziś wyjechać do Częstochowy, Łodzi, albo i jeszcze dalej. My natomiast uważamy, że w Radomsku dzieje się naprawdę sporo, tylko nie każdy o tym wie. Albo nawet więcej – o lokalnych wydarzeniach wie tylko mała grupka ludzi, reszta narzeka i spędza popołudnia przed telewizorami. Dlatego chcemy pokazać wam pozytywną stronę miasta!
Radomszczańskie wieże...
Wieże to budowle wyróżniające się w panoramie zabudowań. Swoją wysokością górują nad okolicą, stając się niejednokrotnie charakterystycznym punktem rozpoznawczym dla danego miejsca. Ich zastosowanie i materiał użyty do konstrukcji zmieniał się z czasem. Przed laty budowano drewniane, potem kamienne wieże obronne czy kościelne dzwonnice. Czasy współczesne przyniosły żelbetowe i stalowe konstrukcje wykorzystywane przez radio, telewizję, nadajniki sieci komórkowych. Powstały wieżowce, wieże ciśnieniowe, maszty, kominy, itp.






W Radomsku, choć może nie rzuca się to od razu w oczy, jest również kilka budowli tego typu. Oczywiście ich stan i rozmiary nie są bardzo imponujące, warto jednak przyjrzeć im się z bliska…
Kolejowa wieża ciśnień

Służyła do zasilania w wodę parowozów przed elektryfikacją sieci kolejowej. Po zburzeniu starej wieży w 1914 r. nową wieżę odbudowano w latach 20. w zupełnie innej formie, po drugiej stronie dworca. Wieża nie ma już pierwotnego, spiczastego dachu.

Jest to konstrukcja żelbetowa, z płaskodennym jednokomorowym zbiornikiem na wodę - również wykonanym z żelbetu. Pojemność zbiornika w tego typu konstrukcjach wahała się między 100 – 250 m3. Towarzystwo Opieki nad Zabytkami w Radomsku podejmuje starania o wykonanie renowacji wieży. Być może mogłaby stać się doskonałym uzupełnieniem rewitalizowanych terenów przydworcowych.

głowica z listwą wodowskazu
centralnie u góry - wejście do galerii inspekcyjnej
Obiekty sakralne
W Radomsku znajduje się ok. 15 kościołów (w tym klasztor). Są to w większości okazałe budynki, często zwieńczone spiczastymi wieżami. Niejednokrotnie przy kościołach znajdują się równie wysokie dzwonnice. Budowle te są nie tylko doskonale widoczne, ale i świetnie słyszalne w każdej z dzielnic miasta.




Zakładowa wieża ciśnień Metalurgii
Wieża od 1879 roku znajduje się na terenie dawnych Zakładów Przemysłowych "Komuna Paryska" Fabryka Drutu i Wyrobów z Drutu, przekształconych w roku 1990 w "Metalurgię" S.A. Na kominie zabudowany został zbiornik na wodę typu kominowego, który temperaturą gazów spalinowych ogrzewał wodę w zbiorniku. Konstrukcja spotykana dość rzadko, stanowi wart odnotowania swoisty rodzynek technologiczny. Być może będzie to kiedyś symbol powstającej obok galerii handlowej, np. ze strzelającą w górę smugą światła…

na pierwszym planie - budynek narzędziowni
widoczna galeria wokół zbiornika
Miejska wieża ciśnień
Popularny „Grzybek” to współczesna wieża żelbetowa, wykorzystywana niegdyś jako stabilizator ciśnienia w wodociągu miejskim. Obiekt stoi przy ul. Leszka Czarnego, służy obecnie za platformę dla anten i nadajników m.in. internetowych i komórkowych. To o te ostatnie zamontowane na nim urządzenia rozgorzała w Radomsku ostra dyskusja, jakoby oddziaływały na zdrowie okolicznych mieszkańców.



w zbliżeniu - widoczna balustrada na zbiorniku
efekt przeprowadzanych jakiś czas temu prac konserwacyjnych i remontowych oraz montażu anten
Protesty przeciw budowom kolejnych masztów dobiegają nie tylko z tamtego rejonu. Radomszczanie z ulic św. Jadwigi Królowej, Jagiellońskiej i Starowiejskiej także borykają się z tym problem. Ustawa z dnia 7 maja 2010r. o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych wiąże urzędnikom ręce. Z telefonów komórkowych korzysta każdy, nikt jednak nie chce mieć nadajników tuż za oknem. Stawianie masztów w zauważalnej odległości od zabudowań, jak m.in. przy ul. Sadowej czy w okolicach cmentarza na Stobiecku Miejskim, nie wzbudza już takich kontrowersji. Należy spodziewać się, iż konstrukcji tego typu będzie ciągle przybywać…



Miejsce na kominie Famegu – jednej z najwyższych, miejskich budowli jest już niemal w pełni zagospodarowane.


Najokazalszy masz radiowy znajduje się na terenach Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Jest to konstrukcja świetnie widoczna z miasta i trasy szybkiego ruchu.

Ziemia radomszczańska to również wieże w innych postaciach:










Warto tu wspomnieć także o jeszcze jednej budowli, niestety nie zachowanej do dziś…
Wieża na Kopcu
Pierwsze wzmianki o istnieniu zamku, a właściwie obronnego grodu na terenie dzisiejszego Radomska pochodzą z roku 1243. Sama osada otrzymała prawa miejskie w roku 1266. Obiekt ten był ważny w rejestrze placówek królewskich, objęty opieką królewską i doglądany przez lustratorów.

Na potrzeby budowy grodu usypano nad rzeką Radomką kopiec o średnicy około 30 metrów. Od strony rzeki założenie posiadało potrójny system utwardzenia: zbrojenie wału ziemnego poprzez drewniane palisady i ruszty drewniane w skrzyniach-izbicach. Od wewnętrznej części wału mieściły się budynki gospodarcze, co chroniło je przed ogniem najeźdźców. W centralnej części grodu znajdowała się studnia.
Przypuszcza się, że podczas funkcjonowania grodu zwanego wieżą na kopcu, na jej górnej kondygnacji w sali wielkiej odbywały się Jagiełłowe sądy in curia. Upadek zamku nastąpił podczas panowania ostatniego z Jagiellonów, czyli Zygmunta II Augusta. Zaczęto uważać centrum kraju za bezpieczne z powodu otwarcia się na wschód. Jednak jeszcze w roku 1565 odnotowane jest przybycie tu lustratorów królewskich, którzy dokonali opisu obiektu:
... na terenie folwarku znajdowała się drewniana wieża na kopcu. Około niej przykop suchy. Wieża posiadała trzy kondygnacje: na dole mieściły się 2 spiżarnie, wyżej sień, izba i niewielka komnata, na najwyższym poziomie "sala wielka".
Powyższy cytat to ostatnia informacja o tym obiekcie. Lustracja królewska z roku 1682 o wieży już nic nie wspomina. Potem zamek zaczął popadać w ruinę i był rozkradany przez okolicznych mieszkańców. Według legendy obiekt był połączony z Klasztorem oo. Franciszkanów. Na domniemanej podziemnej trasie są obecnie tereny Metalurgii.

Do końca Rzeczypospolitej Szlacheckiej ruina należała do właścicieli i dzierżawców dworu Bartodzieje. Zapiski mówią o zamku położonym na północ od miasta, a na południe od wspomnianego dworu. W trakcie kolejnych rozbiórek wał zabezpieczający od strony rzeki został uszkodzony, przez co wszystko zostało zalane Radomką. Stąd właśnie wzięła się nowa nazwa "Okop na błotach".
Jeszcze w roku 1910 relikty obiektu opisał słynny, ówczesny archeolog Piotr Wawrzyniecki. Dzieło zniszczenia dopełnili okoliczni mieszkańcy w czasie I wojny światowej, a ostatnią część gruzu z zamku wywieziono w roku 1918. Jednak jeszcze w okresie międzywojennym na mapach sztabowych zaznaczone było sztuczne wzniesienie Kopiec.
Po II wojnie światowej teren całkowicie zniwelowano, zrównując z poziomem ulicy, wybudowano tu internaty dla szkół. Nawet nazwę ulicy Kopiec zmieniono na ul. Hanki Sawickiej, zacierając ostatnie ślady po zamku. Dziś w tamte rejony powróciło stare nazewnictwo, przypominając historię tego niezwykłego miejsca…

| fotokoralowiec napisał(a) 564 dni temu (neutralny) | ||
|
0
Bardzo obszernie pokazane i dokładnie opisane podoba mi sie TA PRACA |
||
| Zgłoś nadużycie | ||
|
Załóż konto - podpiszesz komentarz własnym nickiem |
||