
Codziennie słyszymy głosy, że nasze miasto jest małe i nic się w nim nie dzieje. Że jest nudno, zupełnie nie ma gdzie wyjść ani co robić. I że najlepiej już dziś wyjechać do Częstochowy, Łodzi, albo i jeszcze dalej. My natomiast uważamy, że w Radomsku dzieje się naprawdę sporo, tylko nie każdy o tym wie. Albo nawet więcej – o lokalnych wydarzeniach wie tylko mała grupka ludzi, reszta narzeka i spędza popołudnia przed telewizorami. Dlatego chcemy pokazać wam pozytywną stronę miasta!
R24: Od kiedy działacie?
A. Baran: Koncertujemy jako Maak od roku. Wcześniej, razem z Piotrkiem, graliśmy w różnych małych lokalnych kapelach, Gochę natomiast poznaliśmy w radomszczańskim MDK, gdzie występowaliśmy razem. Po pewnym czasie postanowiliśmy skleić zespół, zaczęliśmy próby, koncerty i tak gramy do dzisiaj…
M. Smolarczyk: Tak w ogóle to poznaliśmy się z Adamem w szkole.No i później graliśmy na różnych konkursach w domu kultury.
R24: Co was zainspirowało?
A.Baran: Po prostu chcieliśmy razem grać.
R24: Czy planujecie kiedykolwiek zmienić rodzaj waszej muzyki, dodać jakieś nowe elementy?
M. Smolarczyk: Trudno jest nam powiedzieć, ale może się tak kiedyś stanie.
A. Baran: A ja myślę, że nie zmienimy.To też zależy jak długo będziemy razem grać.
R24: Dla kogo tworzycie?
P. Zygma: Dla ludzi. Głównie dla osób, które na codzień słuchają rocka,ale niekoniecznie.
R24: Sugerujecie się opiniami publiczności?
M. Smolarczyk: Tak. Tak się składa, że są one zazwyczaj pozytywne, choć nie zawsze. Ale miło jest usłyszeć, że ludziom podoba się nasza muzyka.
R24: Łatwo jest się wam dogadywać w zespole?
P. Zygma: Niełatwo…
A. Baran: Zdarzają się kłótnie, ale są one najczęściej wynikiem różnicy zdań na temat dosłownie głupot, bo w takich ogólnych tematach się zgadzamy. Najczęściej kosę mamy z Lolem (Piotrkiem), ale tak jak mówiłem, po prostu o pierdoły. Generalnie się uwielbiamy (śmiech).
M. Smolarczyk: Ostatnio kłóciliśmy się głośno w knajpie o to, ile wytłoczyć płytek. Ludzie troszkę dziwnie się na nas patrzyli.
R24: Jak wyglądała praca nad krążkiem?
A. Baran: Wszystko nagrywaliśmy u Maćka Milczanowskiego, on ma własne studio i konkretny sprzęt. Bębny nagrał nam mocno brzmiący, metalowy perkusista Darek Kowalczyk.
M. Smolarczyk: Każdy z nas był nagrywany osobno: najpierw perkusja, bas, gitara i na końcu wokale. Wyjątkiem jest akustyczna ballada „Za późno” którą nagrywaliśmy razem w jednym momencie.
R24: Trudno się wam pracowało nad płytą?
P. Zygma: Trudno, ponieważ trzeba było dograć kilka poprawek w poszczególnych partiach utworów. Później miksowanie trwało długo.
A. Baran: Było trochę pośpiech,u ale mi dobrze się to wszystko nagrywało. Generalnie jak na tutejsze (radomszczańskie) warunki myślę, że wyszła całkiem przyzwoita EP-ka. Może niedługo znowu coś nagramy.
R24: Jak godzicie muzykę z nauką?
A. Baran: Godzimy, chociaż dla mnie muzyka jest ważniejsza od nauki.
M. Smolarczyk: Ja i Adam piszemy w tym roku matury. Przynajmniej ja mam zamiar wziąć się za naukę.
R24: Myśleliście już o promocji poza granicami Radomska?
A. Baran: Graliśmy koncerty w klubach w innych miastach, tych blisko nas, np.Częstochowa, Bełchatów.
R24: Planujecie jeszcze kogoś dołączyć do zespołu?
P. Zygma: Nie, raczej zostaniemy w takim składzie jak teraz, chociaż wcześniej planowaliśmy. Przyszłość pokaże.
A. Baran: U nas niestety nie ma stałego perkusisty, co jest pewnym problemem. Dzisiaj na bębnach koncert gra Robert Rogulka.
R24: Macie jakieś dowody sympatii od fanów?
P. Zygma: Ostatnio na facebook’u zauważyłem, że coraz więcej ludzi klika „lubię to’’ (śmiech) i to jest jakiś dowód sympatii.
R24: Jakie macie plany na przyszłość?
P. Zygma: Szczerze mówiąc, na razie nie mamy. Najbliższy koncert po dzisiejszym (14 stycznia) mamy zaplanowany w MDK 11 lutego, szczegóły wkrótce.
| ~gość napisał(a) 103 dni temu (pozytywny) | ||
|
1
Słuchałam ich płyty i jestem pod wielkim wrażeniem. Tak właściwie to mój brat gra w tym zespole na gitarze (Adam Baran) . Życze im powodzenia!!!!!!!I LOVE MAAK!!!
|
||
| Zgłoś nadużycie | ||
| ~gość napisał(a) 106 dni temu (pozytywny) | ||
|
1
Ja wam życzę jak najlepiej. Ponieważ wiem, że w naszym zapyziałym Radomsku ciężko się wybić, tym bardziej współpracować z innymi zespołami, czy instytucjami. Chociaż wiem, że macie fory :P ale mimo wszystko jest ciężko. Powodzenia
|
||
| Zgłoś nadużycie | ||
|
Załóż konto - podpiszesz komentarz własnym nickiem |
||