
Codziennie słyszymy głosy, że nasze miasto jest małe i nic się w nim nie dzieje. Że jest nudno, zupełnie nie ma gdzie wyjść ani co robić. I że najlepiej już dziś wyjechać do Częstochowy, Łodzi, albo i jeszcze dalej. My natomiast uważamy, że w Radomsku dzieje się naprawdę sporo, tylko nie każdy o tym wie. Albo nawet więcej – o lokalnych wydarzeniach wie tylko mała grupka ludzi, reszta narzeka i spędza popołudnia przed telewizorami. Dlatego chcemy pokazać wam pozytywną stronę miasta!
Niedzielnym popołudniem 8 sierpnia, jeszcze przed godziną 19.00, w pubie Bourbon Street szybko zajęto większość miejsc siedzących. Z jakiego powodu?
Do Radomska zawitał Grzegorz Rogala - jazzowy puzonista, aranżer i kompozytor w jednej osobie. A właściwie nie tylko jednej - oprócz niego na scenie Bourbon Street pojawili się towarzyszący mu Łukasz Borowiecki (na kontrabasie) i Michał Bryndal (na perkusji).
Zaś specjalnym gościem muzyka zza granicy była saksofonistka Sagit Zilberman z Izraela.

Nic dziwnego więc, że przybyło sporo publiczności. Z ciekawością przysłuchiwała się ona kolejnym utworom prezentowanym przez artystów.A te inspirowane byly polską i żydowską muzyką ludową i dopełnione kompozycjami w stylu latynoamerykańskim.
Koncert został zorganizowany przez Stowarzyszenie Jazzowe w ramach projektu "Radomsko otwarte na jazz" i współfinansowany był przez miasto Radomsko.
Wcześniej popis umiejętności muzycznych Grzegorz Rogala wraz ze swoimi gośćmi dali m. in. w Warszawie, Łodzi czy Piotrkowie Trybunalskim.
Załóż własny kącik
- promuj zainteresowania!
|
Załóż konto - podpiszesz komentarz własnym nickiem |
||